Wyzwanie – Bo we mnie jest seks
Lekcja 1: Zacznij przeżywać zamiast przepraszać za to, co czujesz
Zagryzasz zęby i nie pokazujesz po sobie emocji, bo… przecież nie jesteś histeryczką, żeby robić dramat. To wielki błąd, bo w ten sposób tłumisz nie tylko swoje emocje, ale także kobiecość, zmysłowość i intuicję! O tym, jak przeżywać swoje emocje, aby twoja kobiecość rozkwitła, a relacje na tym zyskały, opowiemy w tym filmie.
Lekcja 2: Porzuć wstyd! Blokuje twoją przyjemność
„Każdemu doskonałemu działaniu towarzyszy uczucie przyjemności. Ono właśnie mówi nam, że powinniśmy podjąć to działanie” – Andre Gide
Masz naturalną skłonność do podążania w kierunku tego, co przyjemne i do unikania bólu. Wiedziałaś o tym? Freud nazwał to zasadą przyjemności. Ten wrodzony mechanizm biologiczny pozwala nam przetrwać. Wspiera nas, oczywiście do czasu, gdy go zablokujemy i stłumimy.
Poprzez przyjemność uczymy się odprężać i uwalniać napięcia. Bodźce biegną wtedy swobodnie przez cały nasz organizm i nie ma obawy, że zostaną stłumione. To jest dla nas zdrowe i dobre. Przyjemność pozwala nam zharmonizować się z naszymi zmysłami – to prowadzi nas do spokoju.
Zróbmy mały eksperyment. Wyobraź sobie teraz te chwile, gdy czujesz promienie słońca na swoich ramionach, udach, policzkach. Zamykasz oczy i delektujesz się tym doznaniem. Twoje ciało jest w rozluźnieniu, pojawia się naturalna radość. To jest kobiece, to jest ożywcze.
Wyrastamy w społeczeństwie, które blokuje naturalny mechanizm przyjemności. Szkoda.
Ta sytuacja utkwiła mi w pamięci. Mija piąta godzina podróży. Mila jest zmęczona i zaczyna się irytować. Marudzi i złości się, aby rozładować narastające napięcie i pozwolić emocji przepłynąć. To jej naturalny mechanizm autoregulacji. Nie tłumi emocji. Pani stojąca obok w pociągu (około 65 lat) odzywa się: „Taka śliczna dziewczyna i tak marudzi? Wstyd”. Mila zaczyna chować się za moimi nogami. Chociaż nie widziałam u niej tego wcześniej – zaczyna się wstydzić, tłumi emocje.
Tak właśnie to się wydarza – stopniowa reglamentacja przez doświadczenie wstydu. Zaczyna się to we wczesnym dzieciństwie, gdy eksplorując swoje ciała, dotykając ich odczuwamy przyjemność. Naturalną i swobodną przyjemność. Natychmiast jednak natrafiamy na srogie lub zakłopotane spojrzenie dorosłych. Takie swobodne dążenie do przyjemności jest zakazane – wstydź się.
Tymczasem we wschodnich przekazach na temat przepływu energii w czakrach znajdziesz wskazówkę: „Seksualność porusza i uzdrawia naszą siłę życiową, jest głębokim rytmem pulsującym w nas przez całe biologiczne życie”.
Im jesteśmy starsze tym uczucie wstydu w nas narasta. Już nie tylko wstydzimy się dążenia do przyjemności, ale własnych emocji, poglądów, tego jak wyglądamy. Wstyd zaczyna obejmować coraz więcej obszarów naszego przeżywania. Zaczyna nas odzierać z przyjemności: „Nauczono nas dusić w sobie potrzebę przyjemności, a tym samym tłumić naturalne impulsy naszego ciała, co z kolei prowadzi do oddzielenia umysłu od ciała”- zauważa Anodea Judith, psycholog i nauczycielka jogi.
Jako społeczeństwo jesteśmy w tym świetni. Jesteśmy wykwalifikowani w dzieleniu, analizowaniu i budowaniu strategii. Głowy nam od tego napuchły, co jednak z naszymi sercami? Zamknęły się. Przestały czuć. A poźniej leczymy traumy pourazowe, przewlekłe stany przygnębienia, czy depresji, jesteśmy wypaleni zawodowo, nudzimy się relacjami.
Budzenie kobiecości to proces!
Jeden z najbardziej przełomowych momentów dla mojej kobiecości wydarzył się sześć lat temu w Grecji. Spędziłam noc na dzikiej plaży, kochając się namiętnie przy świetle księżyca. Rano, zanim świat zdążył się przebudzić, kąpałam się zupełnie nago w falach morza Śródziemnego. To było wręcz ekstatyczne doznanie! Czułam się jak Afrodyta wynurzająca się z fal. Jest to przeżycie swobodne i uwalniające, bowiem nagość jest czymś zupełnie naturalnym i do naturalności nas prowadzi.
Tymczasem wstydzimy się swojego ciała. Nie lubimy własnych krągłości. Zakrywamy się. A spod tego wstydu, nie może wydobyć się zmysłowość, sensualność i kobiecość.
Bo kobiecość nie ma rozmiaru, koloru, metki i wieku. Kobiecość to akceptacja siebie i pewność, która za nią kroczy. Gdy czujesz głęboką więź ze swoim ciałem, gdy za jego pośrednictwem przeżywasz świat (przez zmysły) wtedy Twoja kobiecość rozkwita. Wtedy możesz doświadczyć przyjemności i dzielić się nią ze światem.
Przeczytałam kiedyś imponujące zdanie: „Jedyny obowiązek kobiety, to być szczęśliwą”. Dlaczego? Bo kobieta jest jak słońce – promieniuje na świat i na innych. Gdy ty jesteś w przyjemności, gdy jej doświadczasz karmisz nią swoich bliskich! To ma ogromny sens.
Mam dla Ciebie budzące zadanie na dzisiaj pt: „Nie mam wstydu”
Gdy skończysz czytać mój wpis, stań przed lustrem. Rozbierz się i spójrz na siebie w nowy sposób. Nie krytykuj, nie oceniaj. Pomyśl o tym, że każdą komórkę Twojego ciała wypełnia kobieca energia. Zamknij oczy i poczuj jak wibrujesz kobiecością, zmysłowością i naturalnością. Porzuć wstyd. Może to dobry pomysł, aby zasnąć nago, a rano wypić kawę czując się fantastycznie bez okrycia?
Trafiłam kiedyś na fenomenalną książkę: „Jak kochać się z tą samą osobą do końca życia i wciąż to lubić” autorstwa seksuolożki Dagmar O’Connor. Zalecała ona tam ćwiczenie, które jest bardzo ożywcze dla pary! Podzielę się nim z tobą:
Przygotujcie wspólnie śniadanie lub kolację i zjedzcie je nago w łóżku. Spróbowałam tego, i przyznam, że na tyle pokochałam te praktykę, iż rozciągnęłam ją także na inne czynności. Gdy tylko mogę – zrzucam ubranie. Nie mam wstydu! (Śmiech) Pokochałam swoje ciało, nie za to jak wygląda, lecz jak cudownie mogę czuć się dzięki niemu!
Zmysłowy taniec, chodzenie boso po mokrej trawie, leżenie nago na ciepłym piachu, uczucie wiatru we włosach, gdy jedziesz na motocyklu. Gdy tylko odrzucisz wstyd – i pozwalasz sobie na przyjemność – twoje ciało stanie się dla Ciebie łącznikiem z radością, wolnością, zmysłowością i ekstatycznością. Twoje życie nabierze soczystości.
Przyjemność i emocje są kolebką pożądania.
Poprzez pożądanie powstaje ruch, ruch powoduje zmianę, a świadomość rozkwita pod wpływem zmian. Przyjemność jest niezbędna dla naszego zdrowia fizycznego, odmłodzenia ducha i uzdrawiania naszych związków.
Pamiętaj, że stłumienie emocji wymaga dużych pokładów energii, więc uwolnienie danej emocji uwalnia również napięcie. Wolność od napięć pozwala na harmonijny przepływ energii przez nasze ciało a więc i umysł! Dzięki temu doświadczamy o wiele głębszej przyjemności i możemy równocześnie na głębszym poziomie połączyć się z innymi.
Lekcja 3: Jestem zmysłową Afrodytą – medytacja
Witaj w medytacji budzącej Twoją soczystą kobiecość! Chciałabym zaprosić Cię w głęboki proces, w którym uwolnimy tę żeńską energię w Tobie. Dzięki temu poczujesz się bardzo atrakcyjnie, bardzo seksownie, bardzo witalnie.
Żeńska energia, która w nas krąży jest powiązana z energią kreacji, z życiową energią witalności. Aktywując ją, poczujesz się bardzo zmysłowo i kobieco, poczujesz jak wszystko się przed Tobą otwiera, poczujesz energię do życia!
Lekcja 4: Święta czy ladacznica? O wzorcach blokujących kobiecość
Rozprawiamy się ze stereotypem, że kobiety dzielą się na te z którymi można się żenić, i te, z którymi jest dobry seks. Czy poza tym wyborem istnieje jeszcze trzecia droga? Istnieje! Odsłuchaj live’a i dowiedz się jaka!
Otwórz się na przepływ energii seksualnej, która buduje karmiące relacje i jest dla Ciebie bezpieczna
Otwórz się na doznanie przyjemności, dzięki której regulujesz napięcie w układzie nerwowym
Obudź soczystą kobiecość 


Lekcja 5: Pantoflarze, chłopacy, despoci. Dlaczego zapraszasz ich do swojego życia
W tym spotkaniu zanurzymy się głęboko w analizę typowych ról damsko-męskich, które odgrywamy w naszych relacjach. Czy wiesz, że to, kogo przyciągamy, często zależy od nas samych? Pokażemy Ci, jak na energetycznym poziomie, poprzez swoje myśli, słowa i działania, zapraszasz określony typ męskiej energii do swojego życia.
- Zosie Samosie przyciągają synalków mamusi
- Kierowniczki zapraszają pantoflarzy
- Kobiety zależne i posłuszne tworzą miejsce dla despoty
- Fajterki będą boksować się na ringu z fajterem
- Niezależne i silne zaproszą zależnego chłopca do opieki
Pamiętaj: Soczysta kobiecość przyciąga silną męskość. To nie przypadek. To decyzja, w którą energię wchodzisz i czym chcesz promieniować. Brzmi ekscytująco, prawda?
Lekcja 6: Jesteś kontrolującą mamuśką? Kastrujesz swojego mężczyznę. O kontroli, która zabija pożądanie
Jesteś kontrolującą mamusią? Kastrujesz swojego mężczyznę! O jednym z zabójców seksualnej energii w związku.
- Wyrzuciłeś śmieci? Pewnie jak zwykle czekają na mnie.
- Posprzątałeś to o co prosiłam? Niedokładnie!
- Ubezpieczyłeś auto? Jak ci nie przypomnę, to nie pamiętasz
- Na pewno zrobiłeś odprawę na ten lot? Nie chcę się denerwować
- Co dałeś naszej córce na śniadanie?Na pewno znowu parówki
Każdy mężczyzna, który jest sprawczy i gotowy wziąć odpowiedzialność, nie wystoi w takiej energii. Albo odejdzie – nie będzie chciał się regresować do roli chłopca, przecież jest dorosły. Poszuka soczystej kobiecości – takiej która daje mu przestrzeń na decyzję.
Albo… Będzie chciał być z Tobą za wszelką cenę, więc wejdzie w te poetykę i się zregresuje. Stopniowo ulegając kontroli będzie rezygnował ze swojej sprawczości. Zacznie wykonywać polecenia, tłumaczyć się i dać się sprawdzać aż w końcu… jego pożądanie zupełnie zgaśnie.
Zamienisz się w jego matkę. Cóż. Chwilę będziesz zadowolona – będziesz czuła spokój bo kontrolujesz. Po latach jednak, zapragniesz u swego boku silnego, sprawczego mężczyznę i wykrzykniesz: “Mam dosyć decydowania o wszystkim sama”. “Wszystko na mojej głowie”. “Zamiast partnera mam kolejne dziecko za które muszę myśleć i brać odpowiedzialność”.
Więc może już teraz lepiej zauważyć ten schemat i grę, w którą gracie?
Jak zacząć proces uzdrawiania? Od decyzji, że nie ulegasz pokusie kontrolowania innych dorosłych. To będzie trudne, bo twoja potrzeba bierze się z lęku i braku zaufania. Jednak, jeśli rozpoczniesz proces wzmacniania zaufania i odpuszczania kontroli – uwolnisz stłumioną w sobie kobiecość. Gdy zacznie ona być w tobie żywa – zrobisz miejsce na sprawczego mężczyznę.
Teraz możesz kupić pakiet 10 medytacji oraz praktyki pracy z ciałem: Budzę soczystą kobiecość
Medytacje będą aktywować kobiece zasoby i budzić w tobie soczystą kobiecość! Wykonuj je po kolei lub w miarę zapotrzebowania. Ten cykl pomoże ci uwolnić żeńską energię, byś mogła być w tym co dla ciebie naturalne i zrobić miejsce na męską sprawczą energię.
Medytacja 1: Czuję się lekka
Lekkość to ważny zasób kobiety. Jest czymś naturalnym dla żeńskiej energii. Lekkość, swoboda, przepływ – gdy pozwalamy sobie ich doświadczać, pojawia się soczystość w życiu i relacjach. Bierzemy z lekkością to, co się pojawia i nadajemy lekkość temu co się pojawia. Jako kobiety potrafimy sytuacje zmiękczać i łagodzić sytuacje. Lekkość jest jak bawełniany koc, delikatnie otulający cię. W tej medytacji połączymy się ze stanem lekkości.
Medytacja 2: Akceptuję moją wrażliwość
Wrażliwość jest gigantycznym zasobem dla kobiety, bo za nią kryje się czucie, empatia i gotowość do przeżywania. Być wrażliwym oznacza czuć. Gdy jesteśmy pozbawieni wrażliwości i gruboskórni to tracimy zdolność czucia. Dla przykładu pomyśl teraz o żołnierzach na wojnie, którzy muszą mieć „grubą skórę” żeby wrażenia i doświadczenia wojenne jak najmniej ich dotykały. Aby tak mogło się wydarzyć muszą odciąć się od czucia. A Kobiecość to wrażliwość, miękkość (miękka skóra) czyli to, że czujesz. Ale gdy czujesz to wiele spraw cię dotyka – taka jest konsekwencja. Jednak poprzez czucie i delikatność możemy rozwijać kolejne zasoby – troskę, opiekuńczość, współodczuwania. Wyłączając wrażliwość, odcinasz się od innych zasobów żeńskiej energii. W tej medytacji będziesz akceptować swoją wrażliwość.
Medytacja 3: Jestem energią kreacji
Kobieta rodzi nowe życie. To jest największa moc stwórcza jaka istnieje! Tylko my kobiety mamy ten dar, że nosimy w sobie nowe życie i rodzimy je. To jest bardzo naturalna właściwość. Zdolność kreacji rozszerza się rownież na inne aspekty życia – możesz kreować nowe projekty, sztukę, możliwości, piękno. Sam akt tworzenia jest dla kobiet bardzo naturalny i dlatego tak wspaniale realizujemy się jako tancerki, pisarki, aktorki, malarki, piosenkarki bizneswoman, które kreują nową jakość i innowacje. Kreujemy przestrzeń w swoim domu – aranżujemy ją. Kreujemy posiłek na talerzu aby karmić innych. Wszystko cokolwiek robimy jest wyrazem naszej kreacji. Aby to zrobić należy przełączyć się z trybu zadaniowego i poczucia przymusu i obowiązku w energię kreacji! W tej medytacji połączysz się ze swoimi stwórczymi mocami i aktywujesz energię kreatywności.
Medytacja 4: Opiekuje się i słucham potrzeb
Zdolność do opiekowania się i wysłuchiwania innych jest bardzo kobiecą właściwością. Kobiety są skoncentrowane na relacjach. To co najbardziej nas karmi, to bliskość z innymi. Tak jak męską energię karmią: sukcesy, osiąganie i rywalizacja, tak kobiecość karmią: bliskość, zrozumienie i troska. Dlatego bardzo ważnym jest połączenie się z tą naturalną zdolnością opiekowania się i słuchania. Bardzo często rezygnujemy z tego na rzecz konfrontacji, udowadniania sobie racji, walki o tę rację ze wszystkimi. Czasami trzeba w życiu zawalczyć o prawdę, wartości i to co kluczowe w naszym życiu. Jednak na co dzień, zdarza nam się walczyć o sprawy małostkowe. Potrzeba rywalizacji jest cechą męskiej energii, gdy kobiecość wchodzi w ten rodzaj kontaktu, zaczyna gasnąc, wypalać się, staje się szorstka i harda. Oznaką mądrości kobiecej jest gotowość do łagodzenia. W tej medytacji będziemy połączysz się ze swoją opiekuńczością i gotowością do słuchania i łagodzenia.
Medytacja 5: Doświadczam przyjemności
Przyjemność i gotowość do przeżywania przyjemności jest filarem kobiecości. Jest czymś bardzo naturalnym dla kobiety. Bycie w przyjemności, w rozluźnieniu jest powiązane z lekkością, z kreacją, z wrażliwością i czuciem. Bardzo często z powodu wstydu i innych blokujących nas przekonań, nie pozwalamy sobie na przyjemność seksualną, a nawet na zwykłe codziennie przyjemności. Uwierzyłyśmy, że na nie trzeba zasłużyć poprzez wykonywanie swoich zadań i obowiązków. Przyjemność traktujemy jak nagrodę a jej brakiem karzemy same siebie. Tymczasem przyjemność jest fundamentalna dla naszego zdrowia, szczęścia i dobrostanu. Bycie w energii przyjemności i cieszenie się tym co robimy wpływa na jakość wykonywanych zadań. Zamiana trybu „zadaniowego” na tryb „radosnego wysiłku” sprawia, że działamy lepiej. Ta zmiana wpływa na nowy styl pracy, organizacji i życia. Jeśli nasze życie jest barwne i soczyste to działamy dużo lepiej! W tej medytacji otworzysz się na przyjemność.
Medytacja 6: Otwieram się na otrzymywanie
To jest bardzo ważne, żebyśmy będąc w żeńskiej energii, były gotowe nie tylko dawać, ale także przyjmować! Bycie w równowadze między braniem a dawaniem tworzy dobrostan. Potrzebujemy otworzyć się na przyjęcie wsparcia od innych, męskiej ochrony, zgodzić się na oddanie odpowiedzialności i kontroli za część wspólnych życiowych spraw. Kiedy jesteśmy w trybie kontrolowania, budowania struktury, brania odpowiedzialności na siebie, znajdziemy się w położeniu, w którym nie będzie miejsca na sprawczość mężczyzny. W tej medytacji otworzysz się na przyjmowanie wsparcia i proszenie o pomoc.
Medytacja 7: Jestem połączona z czuciem
Czucie to jest fundament kobiecości. Czucie jest w ciele. Jeśli mamy więź z ciałem, to czujemy. Emocje zapisują się w ciele, ciało wysyła nam sygnały w postaci konkretnych odczuć. Dzięki temu może zrozumieć siebie i to co się z nami dzieje. Budowanie więzi z ciałem, jest bardzo kobiecą aktywnością. W ciele jest zmysłowość, sensualność, seksualna energia. Im głębszy kontakt z ciałem tym lepszy dostęp do swojej energii seksualnej, zmysłowości i sensualności. W tej medytacji połączysz się ze swoim czuciem, pogłębisz więź z ciałem.
Medytacja 8: Słucham głosu intuicji
Intuicja to nie jest nic skomplikowanego. Bardzo często zastanawiamy się, czym jest ten głos, który słyszymy wewnątrz siebie? Czy to jest intuicja a może jednak intelekt? Intuicja to połączenie sygnałów płynących z ciała z uczuciami. Jeżeli jesteś w sytuacji w której Twoje ciało się napina i odczuwasz silny niepokój to jest to intuicyjna wskazówka, że ta sytuacja nie jest dla ciebie dobra. I odwrotnie. Jeśli twoje ciało jest rozluźnione a ty odczuwasz przyjemność, radość, ekscytację to znak, że to właściwy kierunek. Im silniejsza więź z ciałem tym lepiej możesz usłyszeć głos intuicji. W tej medytacji nauczysz się otwierać na głos intuicji.
Medytacja 9: Mam otwarte serce
Otwartość serca jest bardzo ważna. Pozwala ona nam się przytulać, pozwala nam być blisko z innymi. Jak mamy zamknięte serce, to budujemy dystans. Nasze ciało usztywnia się w momencie kiedy ktoś inny nas dotyka, blokujemy się na doświadczanie przyjemności. Otwarte serce pozwala nam czuć, doświadczać przyjemności. Serce jest nadajnikiem i odbiornikiem – to jest centralny obszar jeśli chodzi o relacje z innymi. Z serca płyną wszystkie podświadome sygnały, które odbierają od nas inni ludzie. Gdy mamy otwarte serce jesteśmy w zgodzie ze soba i swoją prawdą, wartościami, uczuciami. W tej medytacji będziesz otwierać swoje serce.
Medytacja 10: Jestem spokojna i obecna
W tej medytacji będziemy powoływać część siebie, która obserwuje wszystko. Która niczego nie musi udowadniać, nie daje się sprowokować, nie musi walczyć. Spokój to stan w którym rozumiemy, że nie ma przeciwnika do walki. Jesteśmy jak woda – płyniemy. Ten stan bierze się z głębokiego zaufania do siebie i do tego, że to co się wydarza jest właściwe. Spokój to rodzaj mądrości. Spokój jest to ta część żeńskiej energii, która jest jak królowa – nobliwa, mądra i doświadczona. W tej medytacji będziesz łączyła się ze spokojem i pełną obecnością.
Posłuchaj jednej z medytacji:
Praktyka pracy z ciałem: Budzę zmysłowość i sensualność, by cieszyć się przyjemnością
Codziennie wykonaj głęboką praktykę, która na poziomie energetycznym pobudzi w Tobie zmysłowość, sensualność o otwartość na przyjemność. Gdy skończysz praktykę, poczujesz się błogo, miękko, lekko! Systematyczne wykonywanie praktyki przyzwyczai Twoje ciało do bycia w stanie przyjemności. Teraz nauczyłaś się być w stresie i napięciu. Czas to zmienić!
Obejrzyj fragment praktyki pracy z ciałem:
Kup pakiet “Budzę zmysłową kobiecość”: