Nasze schematy myślowe stoją za motywacją do robienia
różnych rzeczy i dokonywania wyborów. Wpływają na to, jak
bardzo wierzymy, że jesteśmy w stanie coś osiągnąć. Są
trzonem naszych przekonań o świecie, tego, co wiemy o jego
działaniu i naszym w nim miejscu.
Jon Kabat-Zinn

Dr Martin Seligman – jeden z bardziej wpływowych psychologów XX wieku, twórca pojęcia „psychologii pozytywnej” – zauważa, że to nie świat jako taki zwiększa w nas ryzyko zachorowania, lecz raczej my sami przez to, jak interpretujemy to, co się nam przytrafia.

IMG_1823_FB

Nasze nastawienie pełni ważną rolę dla stanu naszego organizmu.

Seligman zaobserwował, że część ludzi lepiej radzi sobie z wyzwaniami codzienności, a także ze stresującymi wydarzeniami. Charakteryzuje ich widzenie wszelkich zdarzeń życiowych jako ograniczonych w czasie i zmiennych. Skupiają się na konkretnych konsekwencjach czy skutkach pojedynczych zdarzeń i nie tworzą projekcji, a także uogólnień, niepotrzebnie wyolbrzymiając sytuacje, „nie czynią z życia dramatu” – jak często z Tomkiem zwykliśmy mawiać.

Jak się zapewne domyślasz, druga grupa to osoby, które zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań – szukają winnych lub też sami obwiniają się o złe zdarzenia. Są przekonani, że skutki tego, co się wydarzyło, będą długotrwałe i wpłyną też na inne aspekty ich życia. Parafrazując Osho, należałoby powiedzieć, „rozdymają muchy do rozmiarów słonia”.

Zapewne ciekawi cię, od czego zależy, którą postawę życiową przyjmujemy. Być może sądzisz, że dziedziczymy ją w genach – często słyszę taką wymówkę na warsztatach. Niektórzy twierdzą, że nastawienia uczymy się w procesie wychowania – ci są bliżej prawdy. Nasze podejście do życiowych wyzwań, to czy zauważymy szklankę do połowy pustą, czy do połowy pełną, jest niczym więcej, jak nawykiem w umyśle!

Nawyki – koleiny umysłu

Rodzą się w wyniku automatycznych reakcji na życiowe sytuacje, a utrwalił w wyniku codziennego powielania. Wiemy, że każdy z nas ma własne (często ograniczające!) schematy myślenia i odczuwania. Pytanie jednak: czy musimy się do nich redukować?

Zastanów się przez chwilę, czy faktycznie jesteś swoimi myślami, czy może kimś więcej? Zgodzisz się ze mną, że skoro jesteś w stanie pomyśleć o swojej myśli, to znak, że jest ktoś, kto te myśli produkuje. A skoro tak jest, to ten „ktoś” może produkować dowolne myśli, dla przykładu wspierające.

Liczne przykłady transformacji ludzkich osobowości, które miałam przyjemność widzieć w trakcie kursów Projektu Egoistka, wnikliwa obserwacja własnego umysłu, a także przypadki opisane w literaturze przez terapeutów, psychiatrów i psychologów dowodzą, że mózg jest neuroplastyczny, a umysł ma wielki potencjał rozwoju. Mówiąc krótko, możemy zmienić każdy nawyk myślowy, wyuczony schemat reakcji emocjonalnych, zestaw przekonań, słowem – cały nasz światopogląd może się przebudować – jeśli tylko wyrazimy wolę, by to uczynić.

Zmień swój sposób widzenia świata

Oczywiście jest to proces rozłożony w czasie, często to program na całe życie. Rozwój, dojrzewanie, poszerzanie świadomości – jakkolwiek to nazwiemy – jest procesem zmiany „wewnętrznego oprogramowania”, które pociąga za sobą nowy sposób wiedzenia świata. Gdy spoglądam dzisiaj na siebie sprzed lat, widzę niezwykłą przemianę, która wydarzyła się w wyniku konfrontacji z trudnymi życiowo sytuacjami. Nie tylko zmieniły się moje reakcje i zachowania – jest w nich obecnie znacznie więcej spokoju, cierpliwości, akceptacji; zmienił się również diametralnie mój sposób postrzegania życiowych sytuacji i mojej w nich roli. Obserwowałam również wielką przemianę Tomka, który ze sceptyka-racjonalisty stał się uduchowionym nauczycielem.

Nasza transformacja nie była przypadkowa, wydarzyła się w wyniku świadomego treningu uważnej obserwacji, a także twórczego reagowania na to, co podsuwało nam życie. Jak zauważa Jon Kabat-Zinn: „Wysoką gotowością do wyzwań charakteryzują się ci, którzy uważają zmiany za naturalną część życia dającą szansę na dalszy rozwój. Ten pogląd pozwala odpornym na stres postrzegać nowe sytuacje raczej jako szanse niż zagrożenia (tak zwykle postrzegają je ludzie, którzy nie są skłonni traktować życia jako wiecznego wyzwania)”

Wysyłam moce!

Dagmara